ANDREAS WELLINGER TRIUMFUJE W OBERSTDORFIE! MIKAELA I MARCO WYGRYWAJĄ NA KONIEC MISTRZOWSKIEGO ROKU – 29.12.2023
-29 GRUDNIA 2023
ANDREAS WELLINGER WYGRYWA 1 KONKURS 72.TURNIEJU 4 SKOCZNI W OBERSTDORFIE!
Na SCHATTENBERGSCHANZE w OBERSTDORFIE w piątkowy wieczór odbył się wielce wyczekiwany inauguracyjny konkurs 72.TURNIEJU 4 SKOCZNI. Ponad 25 tysięcy widzów na trybunach oczekiwało wielkiego spektaklu z udziałem gospodarzy w rolach głównych.
Serię próbną wygrał Jan HOERL.
Równo o 17:15 Piotr ŻYŁA rozpoczął konkurs pojedynkiem z Tate FRANTZ. Mistrz Świata skoczył ledwo ponad 110 metrów, ale Amerykanin skoczył jeszcze bliżej i Piotr był jako pierwszy pewny awansu do 2 serii jako triumfator pary.
Warunki były bezpieczne, ale bardzo trudne dla zawodników – prawie bez przerwy wiał solidny wiatr z tyłu skoczni.
W drugiej parze Dawid KUBACKI skoczył podobnie jak Piotr, ale jeszcze bliżej ponownie skoczył rywal – Killian PEIER i to drugi z Polaków uzyskał jako drugi awans do 2 serii.
W kolejnych parach zawodnicy również nie mogli z belki 19 w tak trudnych warunkach odskoczyć nawet na punkt K.
W bardzo gorącym pojedynku Simona AMMANNA, który wreszcie zaczyna Turniej w solidnej formie z Danielem TSCHOFENIGIEM górą był 4-krotny Mistrz Olimpijski! 21 lat młodszy Austriak uzyskał ostatecznie awans do 2 serii jako piąty Lucky Loser.
Świetnie zaprezentował się Roman KOUDELKA, który jako pierwszy zdecydowanie przekroczył 120 metr, czym spokojnie wygrał parę z Kristofferem E.SUNDALEM i po raz pierwszy w tym sezonie awansował do 2 serii.
Anze LANISEK i Domen PREVC wygrali swoje pary, ale ich noty nie były zbyt wysokie.
Obydwóch graczy awansowało z pary numer 7 – Alex INSAM i Daniel Andre TANDE przekroczyli punkt K – Alex awansował jako triumfator pary, Norweg jako trzeci szczęśliwy przegrany.
Zgodnie z oczekiwaniami w kolejnym pojedynku również nikt nie odpadł – Gregor DESCHWANDEN i Timi ZAJC skoczyli w tym momencie najlepiej, Słoweniec objął prowadzenie w konkursie, a Szwajcar wyszedł na 2 miejsce i również uzyskał ostatecznie awans.
Zawiódł Vladimir ZOGRAFSKI – skoczył około 110 metrów i zdecydowanie przegrał z Clemensem AIGNEREM.
W kolejnym pojedynku Halvor Egner GRANERUD mierzył się z Giovannim BRESADOLĄ. Utalentowany Włoch skoczył tylko 106,5 metra, ale GRANERUD za chwilę skoczył jeszcze 1 metr bliżej, dokładnie 105,5 metrów! Triumfator zeszłej edycji przegrał w parze i z bardzo niską notą zajął 48 miejsce!
Na prowadzenie wyszedł zaraz Manuel FETTNER, który zdecydowanie pokonał w swojej parze Macieja KOTA, dla którego był to powrót na Turniej po kilku latach.
Z jednej z najsilniejszych par, w której Kamil STOCH podjął Lovro KOSA awansowało dwóch zawodników. Kamil przegrał z młodym Słoweńcem, ale zajął 4 miejsce wśród przegranych i awansował do 2 serii. Lovro KOS uplasował się tuż za TOP10.
W 13-stej parze od końca spotkało się dwóch 22-latków. Około 120 metrów skoczył debiutujący w Turnieju Benjamin OESTVOLD. Po lepszym skoku to Ren NIKAIDO pewnie awansował dalej, a Norwegowi zabrakło kilku punktów do TOP5 LL i nie znalazł się w TOP30.
W ostatnich 12 pojedynkach poza jednym wyjątkiem faworyci zdecydowanie wygrywali w parach i przebijali się na prowadzeniu. Najpierw Stephan LEYHE pokonał Aleksandra ZNISZCZOŁA, następnie Jan HOERL zdecydowanie pokonał Taku TAKEUCHI.
10 w kwalifikacjach Marius LINDVIK jako pierwszy przekroczył 130 metrów – po skoku na 132 metry wyprzedził Manuela FETTNERA.
Para numer 17 trwała zdecydowanie najdłużej, ale przyniosła również emocje. Pierwszy na 128,5 metra skoczył Junshiro KOBAYASHI, co nawet przy lepszym skoku rywala zapewniało mu obecność w 2 serii.
Rywal, Pius PASCHKE musiał jednak na swoją próbę chwilę poczekać. Wiatr bowiem nagle zmienił kierunek i zaczął wiać pod narty! Sędziowie zmienili belkę na 18, a zaraz potem na 17. Po kilku minutach znów wrócił do kierunku z tyłu, ale już z o wiele słabszą mocą niż wcześniej.
Triumfator z Engelbergu z dwóch belek niżej skoczył 127 metrów. W parze wygrał, ale po 1 serii był niżej niż na pewno chciał, na 9 miejscu.
W kolejnej parze jeden z głównych faworytów Turnieju Ryoyu KOBAYASHI zmierzył się z Pawłem WĄSKIEM. Reprezentant Polski skoczył dalej od wszystkich kolegów z kadry, 118 metrów.
Kilka punktów jednak do miana LUCKY LOSER zabrakło, a Ryoyu zrobił swoje – 134,5 metra i ZDECYDOWANE PROWADZENIE w konkursie, o 13 punktów nad kolejnym Mistrzem Olimpijskim, Mariusem LINDVIKIEM.
Stefan KRAFT nie pozostał dłużny – w kolejnej parze po skoku na 132,5 metra wygrał z debiutującym Andreą CAMPREGHEREM, a z Japończykiem przegrywał o 0,8 punktu.
Nie zawiódł Michael HAYBOECK – 131,5 metra z Francesco CECONEM i 5 miejsce po 1 serii, tuż za Norwegiem.
Znowu wysokiego napięcia w 1 serii nie wytrzymał jednak Johann Andre FORFANG – skokiem na 123,5 metra pokonał Niko KYTOSAHO, ale był dopiero 17 z stratą prawie 30 punktów do najlepszych.
Do 130 metra nie doskoczył Philipp RAIMUND – w parze wygrał z S.NAZARENKO, ale po 1 serii był dopiero 10.
O wiele słabiej niż w treningach i kwalifikacjach wypadł w 1 serii Peter PREVC – po skoku na 124,5 metra zajmował dopiero 20 miejsce.
W przedostatniej parze jako pierwszy świetny skok oddał Erik BELSHAW – 19-letni Amerykanin wylądował na 122 metrze i zaledwie 3 punkty zabrakło, by wyrzucić z 2 serii D.TSCHOFENIGA.
Parę oczywiście wygrał Karl GEIGER, który pofrunął 133,5 metra i wskoczył na 4 miejsce.
Pierwszą serię kończył pojedynek Fińsko-Niemiecki. Podobnie jak przed chwilą Amerykanin, również punkt K osiągnął Kasperi VALTO. Do awansu jednak brakowało 10 punktów.
Ponad 25 tysięcy widzów dało niesamowitą energię ostatniemu zawodnikowi – Andreas WELLINGER poleciał 139,5 METRÓW, wylądował pięknym telemarkiem, za który otrzymał 20 i 4×19,5 i podbił Ryoyu o 5 punktów!
DRUGA SERIA zapowiadała się elektryzująco. O 18:40 z belki 19 rozpoczęli ją Ci, którzy awansowali dzięki wygranej w parze, bo gdyby spojrzeć na same noty, to kilku przegranych miało je lepsze.
Teraz Ci gracze jednak zdecydowanie poprawili się – Giovanni BRESADOLA zaczął od 128,5 metra. Zaraz długie, dobre skoki oddały Nasze Orły – Piotr ŻYŁA pofrunął na 132,5 metr, a Dawid KUBACKI wylądował na metrze 130. Mimo tego awansowali tylko jedną pozycję, przed Junshiro KOBAYASHIEGO, który po raz kolejny w 2 serii stracił niezłą pozycję.
Na 26 miejsce spadł Roman KOUDELKA, jednak Reprezentant Czech i tak był z tego zadowolony, gdyż wreszcie przełamał TOP30. Są to również oczywiście pierwsze punkty PŚ dla Czech.
Bardzo dobrą próbę oddał KAMIL STOCH. Mistrz skoczył 133 metry i przez chwilę prowadził, dzięki czemu pokazano go na miejscu dla lidera oraz pokazano skok Kamila w powtórce. Ostatecznie zajął dzisiaj najlepsze w tym sezonie, 17 miejsce.
W drugiej serii o wiele mniejszy niż się spodziewano awans, lub nawet stratę zaliczyli Anze LANISEK, Daniel TSCHOFENIG czy też Stephan LEYHE. Tym samym w Turnieju tracą już po 1 konkursie ponad 40 punktów do czołówki.
Pięknie skoczył Simon AMMANN – Szwajcar pofrunął na 134 metr, a za lądowanie otrzymał świetne noty. Mimo tego wypadł z TOP20 na 21 miejsce, gdyż otrzymał mniejszą rekompensatę za wiatr.
O wiele lepszy drugi skok wykonał triumfator Turnieju sprzed 8 laty, Peter PREVC. 31-latek przeskoczył skocznię – po skoku na 138 metry wyszedł na pewne prowadzenie. Ostatecznie awansował na 9 miejsce!
Atak podjął również Johann Andre FORFANG – Norweg już z mniejszym napięciem skoczył 136,5 metra. Mimo tego nie objął prowadzenia.
Przed Lovro KOSEM wiatr znów obrócił się pod narty i sędziowie po chwili przerwy obniżyli belkę na poziom 18.
To nie przeszkodziło 24-latkowi w oddaniu fantastycznej próby – 139,5 metra z świetnym lądowaniem! Objął prowadzenie o ponad 7 punktów nad swoim starszym rodakiem.
Belka nie została dalej obniżona i już z 18 skakano do końca. Po skokach Rena NIKAIDO, Gregora DESCHWANDENA oraz Philippa RAIMUNDA na odległość 135 metrów nadal liderem był Lovro KOS.
Pius PASCHKE skoczył 130,5 metra, ale to nie wystarczyło na prowadzenie – przegrywał również z Pero i RAIMUNDEM. Ostatecznie zajął 11 miejsce, a więc najgorsze w tym sezonie (dotąd najniżej był 9)
Na prowadzenie nie wyszedł również Jan HOERL, który pozostał na 8 miejscu. Warunki stawały się coraz trudniejsze, wiatr znów odkręcił z kierunku tylniego, ale sędziowie nie postanowili wrócić belki na poziom 19.
Z 7 na 13 miejsce spadł Manuel FETTNER – w drugiej serii skoczył tylko 123,5 metra.
O wiele bliżej Mistrza Świata z drużyny był Marius LINDVIK – Mistrz Olimpijski skoczył w trudnych warunkach 127 metrów i przegrał o 3 punkty, co ostatecznie dało mu 5 miejsce.
Na odpowiednio 10 i 7 miejse spadli Michael HAYBOECK, a także Karl GEIGER, który wylądował już na 122,5 metrze, jednak otrzymał dużo punktów za wiatr.
Na górze została już najlepsza trójka, która miała sporą przewagę nad rywalami. Pierwszy ruszył lider PŚ, Stefan KRAFT. Austriak również nie mógł odlecieć bardzo daleko, ale 125 metrów spokojnie wystarczyło na prowadzenie i pewne podium. Jednak zamiast 20 punktów zaliczki, z Lovro KOSEM wygrał o niecałe 10.
Ryoyu KOBAYASHI skoczył 4 metry dalej, otrzymał świetne noty, do tego skakał w gorszych warunkach – to wszystko dało ucieczkę od Austriaka i wyjście na prowadzenie o ponad 7 punktów (po 1 serii różnica wynosiła 0,8 punktu).
Drugą serię tak jak i pierwszą kończył Andi WELLINGER. 28-letni Reprezentant gospodarzy w identycznych warunkach skoczył metr bliżej. Zadecydowała przewaga z 1 serii – Andreas WELLINGER o 3 punkty wygrał KONKURS i dokładnie tyle ma przewagi nad Ryoyu KOBAYASHIM w klasyfikacji 72.TCS! Stefan KRAFT traci 10 punktów, a grupa z tyłu, którą prowadzi LOVRO KOS traci od 20 do 30 punktów.
Po kilku minutach odbyła się wielka ceremonia, podczas której wręczono kryształowe puchary oraz odegrano Hymn Niemiec, który odśpiewał komplet widzów.
SOBOTA TO CZAS NA PRZEJAZD DO GARMISCH-PARTENKIRCHEN. W SYLWESTRA 2023 KWALIFIKACJE DO KONKURSU, KTÓRY ZOSTANIE ROZEGRANY JUŻ W NOWY ROK 2024.



MIKAELA SHIFFRIN NOKAUTUJE W LIENZ! 93 TRIUMF W KARIERZE NA KONIEC MISTRZOWSKIEGO ROKU!
Na SCHLOSSBERG w LIENZ rozegrano 14 zawody w tym sezonie, ostatnie w 2023 roku – slalom. W dotychczasowych czterech Mikaela i Petra zdecydowanie uciekały rywalkom i dziś również oczekiwano właśnie takiego pojedynku o triumf.
Równo o 10:00 na trasę ruszyła szukająca formy Anna SWENN LARSSON. Była medalistka MŚ pojechała bez większych błędów i jak się okazało, dało jej to bardzo dobry wynik.
Niestety z dwójką wpadkę zaliczyła Leona POPOVIC – Chorwatka 3-krotnie znalazła się prawie poza trasą, na mecie straciła około 3 sekund, a ostatecznie została zdyskwalifikowana za błędne przejechanie ósemki.
Z trójką wszyscy oczekiwali, że mocny czas ustanowi Petra VLHOVA. Mistrzyni Olimpijska jednak podobnie jak wczoraj pojechała bardzo źle i straciła do Szwedki ponad 1 sekundę. A przecież na start oczekiwała jeszcze MIKAELA.
Z numerem 4 do walki przystąpiła Paula MOLTZAN. Amerykanka pojechała jeszcze lepiej od LARSSON i o około 0,20 sekundy objęła przodownictwo!
Gorszy czas uzyskała brązowa medalistka MŚ Lena DUERR – Niemka straciła do Pauli pół sekundy. Jeszcze więcej, bo kolejne pół sekundy do Niemki straciła Sara HECTOR.
Wtedy nadeszła pora na występ MIKAELI SHIFFRIN. Liderka PŚ od góry jechała rewelacyjnie, wręcz płynęła po stoku. Na każdym pomiarze czasu zdecydowanie powiększała przewagę i na mecie z swoją przyjaciółką wygrała o 1,14 sekundy! Mikaela od razu podjechała do Pauli, by jej pogratulować. Po dokładnie roku, była szansa na powtórkę dubletu z SEMMERING!
Z numerem 10 bardzo dobry przejazd zaprezentowała Michelle GISIN, która plasuje się coraz bliżej podium. Po 1 przejeździe była 4, najwyżej od marca 2022 roku! Strata do A.S.LARSSON była minimalna, a więc Szwajcarka mogła myśleć o pierwszym podium od ponad 20 miesięcy!
Na niezłe 6 miejsce, ale już z o wiele większą stratą ponad 2 sekund pojechała Katharina LIENSBERGER. Austriaczki dzisiaj spisały się o wiele lepiej niż w gigancie – na 8 miejscu po 1 serii plasowała się Katharina TRUPPE, a awans uzyskały również F.GRITSCH, K.HUBER oraz K.GALLHUBER.
Pierwszego przejazdu nie ukończyły mająca problemy od okresu przygotowawczego MŚ Juniorek 2023 Hanna ARONSSON ELFMAN, Mina Fuerst HOLTMANN, wczoraj 10-ta Zrinka LJUTIC czy też po raz kolejny Emma AICHER.
Na rewelacyjnym 9 miejscu po 1 przejeździe plasowała się 25-letnia Szwajcarka Nicole GOOD. Zaraz za Petrą VLHOVĄ, która zamykała czołową dziesiątkę, na miejscu 11 była Melanie MEILLARD.
Z numerem 31 pierwszy raz w tym sezonie w slalomie swoich sił spróbowała Federica BRIGNONE. Wiceliderka PŚ zaczęła nieźle, ale po prostym błędzie, który polegał na uderzenie narty o nartę wypadła z trasy przejazdu.
Do drugiego przejazdu awansowała po raz pierwszy w karierze Dzenifera GERMANE. 20-letnia Łotyszka, która na MŚ była 29, miała pewne problemy w okresie treningowym i rozpoczęła sezon z opóźnieniem. Jak widać wszystko jest OK, gdyż w pierwszych zawodach z dalekim numerem od razu uzyskuje awans do TOP30.
Na 30 miejscu pierwszy przejazd skończyła jadąca z ostatnim, 69 numerem 21-letnia Francuzka Caitlin McFARLANE, dla której również był to pierwszy awans do 2 przejazdu. Na 36 miejscu, najlepszym w slalomie skończyła Magdalena ŁUCZAK. Do awansu zabrakło niewiele, około 0,25 sekundy.
DRUGI PRZEJAZD RUSZYŁ RÓWNO O 13:00. Młode Reprezentantki Francji i Łotwy dojechały do mety, gdzie mogły cieszyć się już z pewnych pierwszych punktów PŚ.
Obydwie zaliczyły awans o parę miejsc. Do TOP20 z 28 miejsca awansowała 18-letnia Cornelia OEHLUND. Z trasy wypadła jedna z dwóch Włoszek w drugim przejeździe, Marta ROSSETTI.
Konkretny atak przeprowadziły Austriaczki – najpierw z prawie sekundową przewagą na prowadzenie wyszła brązowa medalistka Olimpijska z PyeongChang Katharina GALLHUBER, a następnie do niej dołączyła Katharina HUBER, która wyszła na prowadzenie o 0,12 sekundy. Z miejsc 22 i 16 awansowały na 6 i 7 lokatę!
Kolejne zawodniczki były coraz bliżej liderek, ale na mecie m.in Ali NULLMEYER brakowało setnych. Po przejeździe L.DELLA MEA, F.GRITSCH, Andreji SLOKAR i Melanie MEILLARD nadal na czele pozostawał duet Katharin.
Wtedy z bramki startowej ruszyła Petra VLHOVA, która musiała podjąć atak. Słowaczka jednak nie dała rady odskoczyć liderkom i do linii mety musiała walczyć o minimalne, tymczasowe prowadzenie, które o 0,07 wyrwała.
Tuż po niej po najlepszy wynik w karierze jechała Nicole GOOD. Szwajcarka wytrzymała presję. Nie wyszła w tym momencie na czoło stawki, ale przegrała zaledwie o 0,23 sekundy i wskoczyła na 4 miejsce. Na koniec zajęła 9 miejsce, tym samym po raz pierwszy w PŚ zajęła miejsce w TOP10.
Za nią spadły Katharina TRUPPE oraz Sara HECTOR, która dzisiaj była dopiero 12.
Szósta od końca na SCHLOSSBERG wyruszyła Katharina LIENSBERGER. Była Mistrzyni Świata jeszcze na przedostatnim pomiarze czasu prowadziła, ale na mecie przegrała i to nie tylko z Petrą, a również z swoimi imienniczkami.
Już z większą przewagą wyruszyła Lena DUERR. Niemka zrobiła swoje i po zeszłotygodniowym wypadnięciu już w 1 przejeździe dzisiaj nie pomyliła się – od góry do dołu utrzymywała około 1 sekundową przewagę nad Słowaczką i z taką przekroczyła również linię mety. To dawało duże szansę na podium.
Tuż po niej jechała Michelle GISIN. Mistrzyni Olimpijska w Kombinacji Alpejskiej wreszcie pojechała dwukrotnie solidnie i do końca rywalizowała z Niemką o prowadzenie – na mecie przegrała zaledwie o 0,11 sekundy.
Po chwili wyruszyła trzecia po 1 przejeździe Anna SWENN LARSSON. Szwedka w drugim przejeździe pokazała również dobrą jazdę i mimo porażki z DUERR oraz GISIN była z dzisiejszego wyniku zadowolona – dotąd w tym sezonie nie była nawet blisko TOP10, a dzisiaj zajęła ostatecznie 4 miejsce. Lena była już pewna podium.
Na górze zostały Reprezentantki USA, które chciały powtórzyć dublet sprzed dokładnie roku. Pierwsza ruszyła oczywiście Paula MOLTZAN, która miała pół sekundy zaliczki nad liderką. 29-letnia Amerykanka popełniła kilka błędów na górze, ale nadal utrzymywała przewagę. Niestety na ostatnim odcinku Paula najechała na tyczkę i wypadła z rozgrywki!
Tym samym na podium w ostatnich zawodach w roku wskoczyła Michelle GISIN, dzięki czemu nie przerywa swojej serii roków kalendarzowych z podiami.
Jako ostatnia w 2023 roku na stok wyruszyła najlepsza zawodniczka roku, Mikaela SHIFFRIN. Mistrzyni Świata nie odpuściła jak wczoraj w drugim przejeździe i jeszcze powiększała przewagę.
Jadąc w najgorszych warunkach wykręciła najlepszy czas również drugiego przejazdu i pokonała Lenę DUERR o 2,34 SEKUNDY, a Michelle GISIN, która bardzo cieszyła się z powrotu na podium PŚ o 2,45 sekundy!!! NOKAUT NOKAUT NOKAUT!
Petra dzisiaj znów w drugim przejeździe awansowała, ale do podium zabrakło sporo. Słowaczka będzie miała tydzień na wyjaśnienie tej obniżki formy, gdyż przed zawodniczkami najdłuższa podczas sezonu, 7-dniowa przerwa do 6 STYCZNIA 2024.
Dla Mikaeli to 93 wygrana w PŚ. W generalnej przewaga wynosi już prawie 300 punktów nad drugą F.BRIGNONE, nad kolejnymi już jest więcej.

MARCO ODERMATT WYGRYWA W BORMIO I KOŃCZY ROK Z KOLEJNYM TRIUMFEM!
Na zlodzonym STELVIO w ostatni dzień zawodów we Włoszech i w 2023 roku rozegrano niesamowicie trudny SUPER GIGANT.
Rewanż za wczorajsze niepowodzenie chcieli wziąść Aleksander Aamodt KILDE oraz Dominik PARIS. Na starcie nie stanął Marco SCHWARZ, który już przeszedł operację kolana.
Równo o 11:30 na trasę 10 zawodów w sezonie, 8 z rzędu we Włoszech wyruszył Dominik PARIS. Gospodarz dzisiaj niestety również przeszarżował – dosyć szybko zaliczył uślizg, który po chwili skończył się utratą obydwóch nart i ślizgiem na kombinezonie w dół. Włoch po zatrzymaniu się wstał. Tym samym pierwszy raz w karierze nie zdobył nawet punktu na swojej domowej trasie, na której wygrywał 7-krotnie.
Z dwójką świetnie pojechał fantastyczny technik Loic MEILLARD. Z trójką świetną walkę z czasem brązowego medalisty MŚ w gigancie stoczył Jeffrey READ – młody Kanadyjczyk przegrał tylko o parę setnych.
Z czwórką więcej stracił Włoch Guglielmo BOSCA, który świetnie wystąpił w pierwszym SuperG w Val GARDENA.
Z numerem 5 na trasę wyruszył wczorajszy triumfator, Cyprien SARRAZIN. Francuz z taką formą na dzisiejszej trasie miał równie duże szanse na sukces. Na pierwszych dwóch pomiarach jechał z przewagą, jednak na dojeździe na Salto SAN PIETRO zaliczył uślizg i upadł! Szybko wstał, ale było już po dzisiejszej walce.
Pierwszym z rozstawionych był Stefan ROGENTIN, który wyszedł na 2 miejsce, tracąc 0,23 sekundy do Loica. Dzisiaj Szwajcarzy wystąpili bardzo dobrze, w TOP15 było ich 7.
Jeszcze słabiej niż wczoraj, bo bez punktów skończył dzisiaj zawody Andreas SANDER.
Z numerem 8 na STELVIO wyruszył Mistrz Świata w Kombinacji Alpejskiej, Alexis PINTURAULT. Triumfator PŚ 2020/2021 po wczorajszym jednym z najlepszych występów w zjeździe, dzisiaj wypadł nieźle – w tym momencie przegrał o 0,01 sekundy z L.MEILLARD.
Ale na górze czekało jeszcze czterech wielkich faworytów.
Jako 9 do ostatniej walki w 2023 roku przystąpił Aleksander Aamodt KILDE. Po wczorajszym DNF przez uszkodzoną nartę dzisiaj mógł w pełni powalczyć o najlepszy wynik. Norweg objął o prawie 1 sekundę prowadzenie i mógł czekać na rywali.
Bez większych błędów, ale za wolno pojechał dziś MISTRZ ŚWIATA, James CRAWFORD. Kanadyjczyk zajął 16 miejsce, co jest zdecydowanie najgorszym rezultatem w tym sezonie.
Po raz kolejny problemy na twardych trasach potwierdził Daniel HEMETSBERGER – Austriak podobnie jak wczoraj zajął daleką lokatę.
Tuż po nim do walki z numerem 12 przystąpił 26-letni Raphael HAASER. Brązowy medalista MŚ w Kombinacji Alpejskiej po wczorajszym najlepszym wyniku kariery w zjeździe i to jadąc z przedostatnim numerem, dzisiaj od początku jechał blisko prowadzenia.
Na pierwszych pomiarach czasu przed CARCENTINA o parę setnych przegrywał, ale już po skoku SAN PIETRO był prawie remis. Na przedostatnim pomiarze czasu Austriak wyszedł na zdecydowane prowadzenie – na 1 sektorze odrobił ponad pół sekundy.
Na końcówce jechał na limicie, ale nie popełnił błędu i dowiózł rewelacyjny przejazd do mety – wyprzedził o 0,33 sekundy Aleksandra A.KILDE!
Z trzynastką wystartował starszy rodak, VINCENT KRIECHMAYR. Triumfator pierwszego SuperG na SASLONG, a więc lider tej klasyfikacji od połowy zaczął dużo tracić do rodaka, ale zachowywał szansę na podium, gdyż jechał prawie równo z A.A.KILDE.
Na mecie były podwójny MŚ przegrał z HAASEREM o pół sekundy, a z Aleksandrem o 0,14 sekundy. Jak zaraz się okazało, było to na wagę podium, bo jeszcze jeden zawodnik oczywiście na nie wskoczył.
Był nim Marco ODERMATT, który ruszył z numerem 14. Wielki Mistrz od góry ruszył z pełną mocą i nie odpuszczał. Do przedostatniego pomiaru czas jechał z przewagą około pół sekundy nad Austriakiem, by na mecie dołożyć jeszcze raz tyle i wygrać o 0,98 sekundy!!! NOKAUT!
Po kolejnym Włochu, który nie ukończył zawodów – Matti CASSE, z numerem 16 na trasę wystartował czwarty w zjeździe Justin MURISIER. Techniczny Szwajcar dzisiaj również od góry jechał na dobre miejsce, a do tego mało tracił do podium. Przed SALTO SAN PIETRO popełnił jednak mały błąd, który kosztował go utratą części prędkości. Na mecie jego strata wyniosła 1,76 sekundy i uplasował się na 5 miejscu.
Kolejny z Szwajcarskich gigancistów, Gino CAVIEZEL pojechał jedne z najlepszych zawodów szybkościowych w karierze – ostatecznie zajął 10 miejsce.
Na dobre, egzekwo 6 miejsce pojechali po sobie z numerami 19 i 20 Nils ALLEGRE oraz Stefan BABINSKY.
Dzięki braku bardzo trudnej bramki, która kusiła by choćby jak rok temu wypadnięcia zawodnicy walczyli o każdą setną i by być wysoko, nie wystarczyło dojechać do mety.
Do TOP15 z dalszymi numerami awansowali jeszcze wracający po kontuzji Austriak Daniel DANKLMAIER, i Szwajcarzy Marco KOHLER, Niels HINTERMANN oraz Alexis MONNEY.
Po raz kolejny punkty w konkurencji szybkościowej zdobył Fin, Elian LEHTO. Dziś był 23.
Drugi bardzo słaby występ w BORMIO zaliczyli Florian SCHIEDER, Romed BAUMANN i triumfator z VAL GARDENA, Bryce BENNETT. Po ogromnym błędzie i z ponad 6 sekundami straty podobnie jak wczoraj D.PARIS skończył Adrien THEAUX.
Z numerem 30 na trasie walczył były Mistrz Świata Christof INNERHOFER. 39-letni Włoch jak zawsze walczył o każdy centymetr. Niestety chwilę po SAN PIETRO stracił równowagę i uderzył w naprężoną siatkę z boku trasy.
Po chwili wstał, ale uskarżał się na ból kolana. Kontuzja dla Christofa była by bardzo zła, nadal przecież nie wrócił do formy sprzed poprzedniej kontuzji. Już po chwili po Włocha przyleciał helikopter, który zabrał go na badania.
Na szczęście Christof INNERHOFER nie doznał kontuzji, skończyło się na siniakach.
Jako ostatni w 2023 roku zawody zakończył Barnabas SZOLLOS. I wtedy można było już oficjalnie ogłosić podium – Marco ODERMATT przed Raphaelem HAASEREM oraz Aleksander Aamodtem KILDE!


W SOBOTĘ WIELKI START 19.TOUR DE SKI W BIEGACH NARCIARSKICH. W TOBLACH ODBĘDĄ SIĘ SPRINTY STYLEM DOWOLNYM. START BIEGÓW FINAŁOWYCH OD 14:30.




