CYPRIEN SARRAZIN NAJLEPSZY NA STELVIO. MIKAELA SHIFFRIN NAJLEPSZA W LIENZ. KONTUZJA MARCO SCHWARZA. KWALIFIKACJE W OBERSTDORFIE – 28.12.2023
-28 GRUDNIA 2023
CYPRIEN SARRAZIN WYGRYWA ZJAZD W BORMIO! KOŃCZĄCA SEZON KONTUZJA KOLANA MARCO SCHWARZA.
Na STELVIO w BORMIO, gdzie dojdzie w przyszłości do największej w historii rywalizacji Olimpijskiej odbył się KLASYCZNY ZJAZD.
Pogoda tak jak w dniach treningowych dopisywała – pełne słońce, a temperatura oscylowała około 0 stopni. Trasa była więc tradycyjnie przygotowana bardzo lodowo, co stanowi jeszcze większe utrudnienie bardzo trudnego stoku.
W treningu w 2 dzień świąt najlepszy był Cyprien SARRAZIN, a w drugim, środowym treningu najlepszy był Aleksander Aamodt KILDE, który dotąd tutaj stał tylko raz na podium, a przecież jak wiemy to tutaj za ponad 750 dni stoczy swoją największą w karierze rywalizację o upragniony tytuł.
Równo o 11:30 do trzeciego ogólnie, a drugiego klasycznego po SASLONG zjazdu sezonu jako pierwszy wyruszył Andreas SANDER. Czas Niemca był bardzo podobny do tych najlepszych z treningu.
Lider klasyfikacji zjazdowej po VAL GARDENA, Bryce BENNETT pojechał o wiele słabiej – stracił prawie 2 sekundy.
Jednak to dopiero zawodnik z czwórką pokazał, jak trzeba było dzisiaj pojechać – na trasę wyruszył Cyprien SARRAZIN. Francuz, który w swojej karierze był 4-krotnie kontuzjowany i z gigancisty w zeszłym sezonie stał się specjalistą o konkurencji szybkościowych coraz bardziej imponował prędkością, agresją oraz kondycją. Wygrywał treningi, a w VAL GARDENA był w czołówce.
W czwartek wykonał przejazd perfekcyjny – z rekordowym czasem 1:50:73 wyszedł na prowadzenie, wyprzedzając Niemca o prawie 3 sekundy!!!
Zaraz po nim na trasę wyruszył brązowy medalista tegorocznych MŚ, Cameron ALEXANDER. 26-letni Kanadyjczyk pojechał bardzo dobrze i z ogromną przewagą nad tyłem objął 2 miejsce. Do Francuza stracił 1,23 sekundy, co się okazało bardzo małą stratą.
Od razu jako pierwszy z głównej rozstawionej TOP10 wyruszył Marco ODERMATT. Wicelider PŚ jechał tak jak SARRAZIN perfekcyjnie. Na jednym pomiarze czasu minimalnie prowadził, na kolejnym minimalnie tracił. Minimalny, być może decydujący błąd popełnił na sekcji CARCENTINA. Na mecie przegrał o 0,09 sekundy, co spowodowało dużą radość Cypriena, któremu wkrótce Marco pogratulował.
Kolejni gracze tracili ponad 2, 3 sekundy, jednak i tak Niels HINTERMANN czy Vincent KRIECHMAYR zmieścili się w TOP10 – Austriak jak się okazało większość trasy jechał na uszkodzonej przez kamień narcie. Mimo to zajął dziś 5 lokatę.
Najlepszym z Włochów był dzisiaj Mattia CASSE, który został sklasyfikowany na miejscu 6 z stratą 2,15 sekundy. Na 8 miejsce pojechał James CRAWFORD.
Z numerem 12 do walki przystąpił największy idol miejscowych, zawodnik dokładnie stąd – Dominik PARIS, który wygrywał tutaj 7-krotnie, a wygrywając na SASLONG pokazał, że wraca do wielkiej formy.
Włoch miał dobry początek i na pewno mógłby stanąć na podium, ale na jednym ze skrętów przed skokiem SAN PETRO nie utrzymał równowagi i na chwilę zaliczył kontakt z nawierzchnią. Szybko wstał i chociaż, że stracił jakiekolwiek szanse dla kibiców dojechał do mety. Zajął ostatnie, 53 miejsce z stratą prawie 7 sekund, ale najważniejsze w tym przypadku było to, że nic Dominikowi się nie stało i na pewno w piątek będzie głodny rewanżu.
Po chwili do walki przystąpił 37-letni Romed BAUMANN. Reprezentant Niemiec popełnił jednak ogromny błąd i już na drugiej bramce wypadł z trasy!
Wszyscy czekali na zawodnika, który kończył główną grupę rozstawionych – z numerem 15 na górze STELVIO stanął bowiem Aleksander Aamodt KILDE. Norweg chciał dzisiaj po raz pierwszy odnieść tutaj triumf, ale niestety szybko, jeszcze przed traversami CARCENTINA musiał zrezygnować z jazdy – na górnym odcinku przez kamienie doznał jeszcze większych uszkodzeń narty niż KRIECHMAYR, przez co nie miał kompletnie kontroli nad jedną z nart podczas lewych skrętów.
Z numerem 17 wystartował niesamowicie ważny zawodnik, lider PŚ Marco SCHWARZ. Dla 28-latka był to pierwszy zjazd w BORMIO w karierze. Austriak dobrze rozpoczął i miał szansę na podium. Jednak przed sekcją, która kończy się minięciem schroniska i skokiem stracił równowagę i upadł, kończąc jazdę w siatkach.
Nie był to poważnie wyglądający upadek, Marco szybko po odkręceniu się z siatek podniósł się. Jednak po chwili zgłosił ból prawej nogi medykom, którzy wezwali helikopter, którym został zabrany do szpitala.
Po szczegółowych wynikach badań w klinice w INNSBRUCKU okazało się, że Marco SCHWARZ doznał zerwania więzadła krzyżowego, uszkodzenia łąkotki oraz chrząstki prawego kolana. Jest to bardzo zła kontuzja kończąca dla Marco SEZON 2023/2024. W najbliższych godzinach przejdzie operację kolana.
Kolejni zawodnicy tracili bardzo dużo czasu, jednak było kilka wyjątków. Z numerem 29 bardzo dobrze pojechał jeszcze do niedawna podobnie jak SARRAZIN przede wszystkim gigancista, Justin MURISIER. Szwajcar dojechał jako czwarty z stratą poniżej 2 sekund, a od razu wybiegł do niego Marco ODERMATT.
Do TOP10 z dalekimi numerami wskoczyli brat Estelle NILS ALPHAND oraz Marco KOHLER. Na 12 miejscu, również najlepszym w karierze słynny zjazd skończył mało doświadczony w PŚ, 33-letni Amerykanin Wiley MAPLE.
Zawody kończyło dwóch młodych talentów z giganta – Raphael HAASER pojechał na świetne 14 miejsce, gorzej wypadł River RADAMUS, bo poza 30-stką.
W PIĄTEK OSTATNIE ZAWODY W 2023 ROKU – NA TRUDNYM STELVIO JESZCZE TRUDNIEJSZY SUPER GIGANT!!



92 WYGRANA MIKAELI SHIFFRIN! MISTRZYNI NAJLEPSZA W GIGANCIE W LIENZ.
Po sezonie przerwy do LIENZ wrócił PŚ. W pierwszy dzień zawodów doszło do emocjonującego giganta slalomu, w którym spotykają się wszystkie faworytki, zarówno od konkurencji szybkościowych jak i technicznych.
Pogoda była perfekcyjna, około zera stopni oraz bezchmurne niebo. Trasa była bardzo twarda, zwłaszcza na górnej, wąskiej części.
Pierwszy przejazd został opóźniony o 12 minut, gdyż chwilę przed 10:00 na trasie upadła testerka trasy. Młoda Austriaczka doznała jak się okazało złamania ręki i potrzebowała pomocy medycznej.
Gdy trasa była już gotowa na 100%, wyruszyła na nią z numerem 1 MARTA BASSINO. Włoszka kontynuuje jednak słaby sezon, gdyż szybko straciła krawędź i upadła, po raz drugi w tym sezonie nie kończąc giganta.
Z numerem 2 do walki przystąpiła triumfatorka ostatnich dwóch gigantów, które miały miejsce 2 i 3 grudnia w Kanadzie, Federica BRIGNONE. 33-latka pojechała nerwowo, kilkukrotnie mając problemy z płynną jazdą.
Jako 3 z bramki startowej ruszyła MISTRZYNI ŚWIATA 2023, Mikaela SHIFFRIN. Liderka PŚ pojechała na zlodzonej trasie SCHLOSSBERG rewelacyjnie – bez dużej agresji, z perfekcyjną dokładnością i bez spóźnień. Na każdym sektorze przewaga powiększała się i na mecie Mikaela była lepsza o ponad 1,60 sekundy! NOKAUT!
Petra VLHOVA, która jechała zaraz po Amerykance straciła ponad 2,20 sekundy! To dało jej dopiero 18 miejsce po 1 przejeździe, ale strata to 4 miejsca nie była aż tak duża – było to około pół sekundy.
Kolejne zawodniczki potwierdzały, że Mikaela nie dała szans rywalkom. Tylko Mistrzyni Olimpijska, szukająca pierwszego podium w tym sezonie Sara HECTOR pojechała poniżej 1 sekundy straty – traciła 0,63 sekundy.
Na 4 miejsce po 1 przejeździe pojechała Lara GUT, która straciła prawie 1,50 sekundy do liderki.
Najlepszy przejazd w ciężkim na razie sezonie pojechała Ragnhild MOWINCKEL. Doświadczona Norweżka straciła lekko ponad 1 sekundę i zajęła 3 miejsce.
Różnice od czwartej Lary GUT były bardzo małe – w 1 sekundzie do niej mieściło się ponad 15 zawodniczek. W tym gronie była Maryna GĄSIENICA-DANIEL, która zajmowała 11 miejsce.
Bardzo zły występ zaliczyły reprezentantki gospodarzy – do drugiej serii nie awansowały m.in Katharina LIENSBERGER, Katharina TRUPPE czy też Stephanie BRUNNER. Awans uzyskały tylko 2 – spod końca 30-stki Franziska GRITSCH i z drugiej dziesiątki Julia SCHEIB.
Do drugiej serii awansowała po raz 4 w 5 w tym sezonie gigancie Magdalena ŁUCZAK!
Po przerwie o 13:15 ruszył drugi przejazd ostatniego w tym roku giganta. Pierwsze zawodniczki często zmieniały się na prowadzeniu. Na nie nie wyszła Magdalena ŁUCZAK, ale ostatecznie i tak awansowała na 20 MIEJSCE, a więc drugi rezultat po 18 miejscu w KILLINGTON.
Kolejne punkty zdobyła również 17-letnia Lara COLTURI. Mimo nerwowego początku zawodów, z trasy ogólnie wypadło bardzo mało, bo 9 zawodniczek.
Wszyscy oczekiwali na zawodniczkę, która była plasowana na 18 miejscu – już jako 13-sta do walki przystąpiła Petra VLHOVA. Słowaczka pojechała teraz o wiele lepiej i wyszła na spore, prawie 1 sekundowe prowadzenie, które było dużym, bo różnice na tych miejscach były małe.
Była Mistrzyni Świata awansowała, ale prowadziła nie za długo – już bardzo blisko finiszowały AJ HURT oraz Zrinka LJUTIC, a ostatecznie wyprzedziła ją i to o pół sekundy Julia SCHEIB. 25-letnia Austriaczka jako jedyna z miejscowych stanęła na wysokości zadania.
Paula MOLTZAN i Thea Louise STJERNESUND straciły czas i spadły pod koniec dwudziestki.
11 od końca na trasę SCHLOSSBERG wyruszyła Maryna GĄSIENICA-DANIEL. 29-latka przegrała z Julią SCHEIB, Petrą, Zrinką, AJ i wskoczyła na 5 miejsce. Ostatecznie dało to jej 12 lokatę, najlepszą w tym sezonie.
Zaraz po niej do walki przystąpiła Sofia GOGGIA, która na bardzo ciasnej w górnym odcinku trasie zaprezentowała się bardzo dobrze. W drugim przejeździe przegrała z SCHEIB i VLHOVĄ, ale to nadal był dobry występ w technicznej konkurencji – na ten moment była 3, a skończyła na ósmym!
Za wyżej wymienione panie, a również Polkę spadła Mina Fuerst HOLTMANN. Norweżki w drugim przejeździe traciły.
Ostatnią ósemkę otworzyła Valerie GRENIER. Kanadyjka po bardzo wyrównanej sytuacji na trasie wyprzedziła Austriaczkę i o 0,17 sekundy objęła prowadzenie!
Tuż po niej do walki ruszyła Clara DIREZ, która jeszcze nigdy po 1 przejeździe nie była w TOP8. Francuzka, która w MONT TREMBLANT w drugich zawodach zajęła niespodziewanie 4 miejsce, dzisiaj w drugim przejeździe popełniła błąd – straciła krawędź i zaliczyła upadek! Jako jedyna nie ukończyła drugiego przejazdu.
Na 5 lokacie plasowały się egzekwo Federica BRIGNONE oraz Alice ROBINSON. Jako pierwsza wyruszyła z niższym numerem startowym FEDE. Włoszka pojechała agresywnie i SKUTECZNIE – na mecie objęła prowadzenie o 0,25 sekundy.
ALICE nie popełniła dużych błędów, ale w kilku skrętach trochę spadała za nisko, przez co wytracała prędkość. Na mecie była 6 z stratą ponad 1 sekundy. Ostatecznie była dziś 9.
Z myślą o podium na trasę wyruszyła zaraz Lara GUT. Szwajcarka, która oczywiście również liczy na walkę w klasyfikacji generalnej jednak od początku traciła do BRIGNONE i na mecie przegrała nie tylko z nią, a również z Valerie i Julią SCHEIB. Ostatecznie skończyła na 6 miejscu, z czego nie była zadowolona.
Trzecia od końca wystartowała Ragnhild MOWINCKEL. Doświadczona Norweżka miała już większą przewagę, bo około 0,60 sekundy nad liderką. Jednak szybko straciła całą zaliczkę i już na drugim pomiarze miała stratę. Na mecie przegrała z Włoszką o ponad 1,50 sekundy i spadła za Marynę na 13 miejsce.
Z dokładnie 1 sekundową przewagą na trasę jako przedostatnia ruszyła Mistrzyni Olimpijska, Sara HECTOR. Szwedka jednak pomiędzy 2, a 3 pomiarem czasu straciła ponad pół sekundy i na dole zostało jej bardzo mało do obrony. Na mecie przegrała o 0,07 sekundy!! Szwedka i tak jednak się cieszyła, gdyż to zapewniało jej po kilku 4 i 5 miejscach wreszcie podium w tym sezonie.
Wszystko kończyła Mikaela SHIFFRIN. Mistrzyni Świata w gigancie z lutego na górze miała 1,63 sekundy zaliczki i mogła spokojnie kontrolować przewagę. Przez chwilę zrobiło się trochę nerwowo, gdyż w tym samym miejscu co Szwedce Mikaeli również uciekło sporo zaliczki i na ostatni odcinek zostało lekko ponad pół sekundy. Różnica w pomiarze na żywo zmniejszała.
Na mecie przewaga była o wiele niższa niż na górze, ale była – MIKAELA SHIFFRIN o 0,38 sekundy odniosła 4 WYGRANĄ W TYM SEZONIE, a 92 w KARIERZE i powiększyła przewagę w PŚ o kolejne punkty!
JUTRO OSTATNIE ZAWODY W MISTRZOWSKIM, 2023 ROKU – SLALOM!

ANDREAS WELLINGER WYGRYWA KWALIFIKACJE W OBERSTDORFIE DO 1 KONKURSU 72.TURNIEJU 4 SKOCZNI. JUTRO KONKURS!
Na SCHATTENBERGSCHANZE w OBERSTDORFIE rozegrano kwalifikacje do 1 konkursu 72.TURNIEJU 4 SKOCZNI. Na starcie nie zabrakło żadnego z wielkich faworytów, którzy przez 11 dni przerwy nie doznali problemów i jeszcze bardziej podkręcili formę.
Pierwsza sesja oceniana została poprzedzona 2 oficjalnymi sesjami treningowymi. Obydwie wygrał Ryoyu KOBAYASHI, który w drugiej skoczył najdalej w czwartek, 140 metrów.
W kwalifikacjach wystartowało 58 zawodników, a stawką było 3 000 franków szwajcarskich oraz dobre rozstawienie w parach systemu KO, według którego rozegrany zostanie jutrzejszy wielki konkurs.
Warunki były dobre, przez większość kwalifikacji wiał wiatr z tyłu skoczni, raz większy, raz trochę mniejszy. Pierwsza część stawki miała trochę problemów z osiąganiem odległości ponad 120 m, ale wielkiej czołówce po raz kolejny nic nie przeszkodziło w oddawaniu dalekich skoków.
Najdalej, 138 metrów skoczył Peter PREVC, ale nie wygrał, zajął 3 miejsce, gdyż po jego skoku belka została obniżona o jeden stopień, a rywalom dodano za to punkty.
Triumf w kwalifikacjach odniósł wicelider PŚ Andreas WELLINGER przed Karlem GEIGEREM i wyżej wymienionym Peterem PREVCEM. Na 4 miejscu kolejny z reprezentantów gospodarzy, Philipp RAIMUND, który w zeszłym sezonu właśnie na Turnieju po raz pierwszy pokazał pełnię możliwości.
Do konkursu awansowali Aleksander ZNISZCZOŁ, Maciej KOT, Paweł WĄSEK, Kamil STOCH, Dawid KUBACKI oraz Piotr ŻYŁA, który zajął najwyższe, 26 miejsce i to właśnie nasz MŚ rozpocznie jutrzejszy konkurs w pierwszej parze z Tate FRANTZ. Dawid już w drugiej zmierzy się z Killianem PEIEREM. Kamila czeka ciężki rywal w postaci Lovro KOSA.
Elektryzująca będzie na pewno para numer 4 – rozstawiony Simon AMMANN zmierzy się z Danielem TSCHOFENIGIEM.
Pozostała trójka Orłów będzie musiała skoczyć bardzo dobrze, by mimo porażki znaleźć się w gronie 5 szczęśliwych przegranych – M.KOT podejmie Manuela FETTNERA, A.ZNISZCZOŁ zmierzy się z najniżej dzisiaj sklasyfikowanym z gospodarzy, dwunastym Stephanem LEYHE, a 42.Paweł WĄSEK zawalczy z jednym z głównych faworytów TURNIEJU – Ryoyu KOBAYASHIM.
Do konkursu nie awansował wracający do PŚ Naoki NAKAMURA, ani też żaden z Reprezentantów Ukrainy, którzy zajęli 51 i 52 miejsce. Awansował choćby Kazach, ale nie D.VASSILYEV, a 18-letni S.NAZARENKO, który stworzy najmłodszą parę z RAIMUNDEM. Awansu nie uzyskał debiutujący 16-letni Estończyk Kaimar VAGUL.
START KONKURSU O 17:15!!!!





