NA OKURAYAMIE KING IS BACK, A.A.KILDE NAJLEPSZY NA 83.STREIF – 20-22.01.2023
-20 STYCZNIA 2023
—–>>CHAMP IS BACK – RYOYU KOBAYASHI WYGRYWA NA OKURAYAMIE!!!
W SAPPORO rano naszego czasu odbył się 1 z 3 KONKURS INDYWIDUALNY. To jedyny weekend, podczas którego w tym sezonie są rozgrywane aż 3 konkursy. Do JAPONII po 3 latach przyjechali wszyscy najlepsi, nikt nie zrezygnował jak to bywało kiedyś.
Pierwszym wielki powrotem był niespodziewany powrót NORIAKIEGO KASAI. 50-latek przed tygodniem przegrał walkę w PK, ale rozchorował się Rikuta WATANABE, a go zastąpił właśnie NORIAKI KASAI. Wicemistrz Olimpijski z 2014 roku rozpoczął kwalifikacje skokiem na 108 metrów. Był to skok prawie dający awans, ale jednak zabrakło 0,4 PKT i zajął 51 miejsce na 65 zawodników. Wygrał je H.E.Granerud.
KONKURS rozpoczął się punktualnie o 16:00 (8:00 PL). Zaczęli go pozostała czwórka z grupy narodowej Japonii na czele z Taku TAKEUCHIM, ale niestety nie zaprezentowali się dobrze i skończyli konkurs na dalszych lokatach. To jednak i tak lepiej od Junshiro Kobayashiego czy też Yukiyi SATO, którzy w kwalifikacjach byli za Kasaim!
Wiatr jak na OKURAYAMĘ był niesamowity – praktycznie go nie było i konkurs oddał rzeczywisty układ sił na ten moment sezonu. Pierwszym, który przekroczył punkt K był Gregor DESCHWANDEN, którego forma zaczęła rosnąć.
Jako 31 swój skok oddał RYOYU KOBAYASHI. Mistrz Olimpijski skoczył wreszcie jak się tego oczekuje – PIĘKNIE i daleko!!! Objął ogromne prowadzenie nad Szwajcarem i mógł czekać na to, co zrobi czołówka.
Bardzo dobrze skoczył A.WELLINGER – Niemiec również przekroczył 130 metrów i objął 2 lokatę. Kamil podbił Niemca – 133 metrów, ale w lepszym stylu i to nasz Mistrz był na 2 miejscu.
Manuel Fettner był poza TOP10, a Stefan Kraft dopiero 10. Piter wylądował na 8 lokacie. Minimalnie przed Piotrem znalazł się ANZE LANISEK.
Na górze pozostała jeszcze dwójka – GRANERUD z obniżonej o 2 stopnie belki na żądanie A.STOECKLA skoczył 130,5 metrów, co pozwoliło mu wyprzedzić Kamila, ale nie RYOYU!!!
1 SERIĘ KOŃCZYŁ DAWID – PIĘKNY SKOK NA ROZMIAR SKOCZNI 137 METRÓW I PROWADZENIE Z PRZEWAGĄ 4 PUNKTÓW BYŁO FAKTEM!!! Różnice w czołówce były naprawdę minimalne.
DRUGA SERIA rozpoczęła się od awansu o parę miejsc Giovanniego BRESADOLI po skoku na 130 metrów. Młody Włoch chwilę odpoczął po nieudanym TCS i znów będzie się liczyć. Drugi raz zapunktował w tym sezonie Mackenzie Boyd-Clowes, był 28. Drugi z Japończyków, który uzyskał awans do finałowej serii skończył na ostatnim, 30 miejscu – był to oczywiście Naoki.
Manuel FETTNER tak bardzo chciał zaatakować TOP10, że popełnił błąd za progiem i wylądował na 115,5 m, przez co wypadł z 20-stki!!! Słaby konkurs również dla Geigera, Lindvika czy Eisenbichlera.
Świetnie skoczył po raz drugi Gregor Deschwanden, co skończyło się awansem na 10 miejsce w całym konkursie! Ale przed skokami TOP10 prowadził TIMI ZAJC.
Ostatnią dziesiątkę otwarł STEFAN KRAFT. Taka pozycja Austriaka na tym obiekcie była niespodzianką. W drugiej serii skoczył dobrze, ale jednak nie rewelacyjnie – 132 metry.
Jednak warunki zaczęły się powoli pogarszać – z dość niskiej belki nawet lekki wiatr z tyłu zaczął powodować problemy. Co ciekawe nie stracił Daniel Andre TANDE, który przecież nie był w wysokiej formie, a dzisiaj skończył na 9 miejscu.
Z dziesiątki wypadli jednak PIOTR ŻYŁA, MICHAEL HAYBOECK, a Kraftowi ulegli też WELLINGER oraz LANISEK. WTEDY PRZYSZŁA PORA NA CZWÓRKĘ.
Z belki ruszył KAMIL. W bardzo trudnych warunkach skoczył 123,5 METRA – było to jednak wystarczające na objęcie prowadzenia – wyprzedził KRAFTA O 0,4 PUNKTU!!!
Zaraz jednak odpowiedział GRANERUD – 126 metrów w podobnych warunkach i wyszedł na czoło o aż 10 punktów.
RYOYU KOBAYASHI pokazał jednak fantastyczny pokaz mocy, tak jakby pokazując, że właśnie zaczał sezon na poważnie – 130 METRÓW w takim samym wietrze i nokautująca przewaga kolejnych 10 punktów nad Norwegiem!!!
Ostatni ruszył DAWID – 125,5 metrów nie starczyło na utrzymanie prowadzenia, ale Graneruda co najważniejsze pokonał!!! A WIĘC RYOYU wygrywa po raz pierwszy w JAPONII i w tym sezonie, a za nim do tej pory najlepsi tej zimy – DAWID i GRANERUD, 4.KAMIL STOCH!!!
JUTRO 2 KONKURS – O TEJ SAMEJ PORZE!!!
—–>>1 ZJAZD W KITZBUEHEL DLA MISTRZA ŚWIATA, SENSACJE I OGROMNE PROBLEMY DOMINATORÓW!!!
Na słynnej STREIF odbył się 1, piątkowy zjazd przeprowadzany tak jak ten główny z samej góry. Faworytami do triumfu byli A.A.KILDE oraz MARCO ODERMATT. Wszyscy życzyli oczywiście podium BEATOWI FEUZOWI.Warunki były trudne, ale równe dla wszystkich – raczej nic nie padało, było jednak dosyć mgliście i lodowo.
Pierwszy pojechał TRAVIS GANONG. Amerykanin, który też ogłosił zakończenie kariery z końcem tej zimy pojechał bardzo dobrze, co pokazały czasy kolejnych przejazdów.
Z numerem 7 ruszył MARCO ODERMATT. Lider PŚ jednak już na samej górze, na ZIELHANG popełnił katastrofalny błąd i prawie skończył z prędkością 100 km/h w siatkach. Dzięki niesamowitym umiejętnościom wyszedł z tego i dojechał do mety, ale zajął ostatecznie 54 miejsce. Ale to nie ważne, gdyż był o krok od zakończenia sezonu!!! Potem ogłoszono, że w związku z bólem kolana musi przejść badania i jutro już nie wystartuje!!!
Prowadzenie objął Niels HINTERMANN, który wreszcie przełożył formę z treningów. Różnice między kolejnymi zawodnikami były naprawdę minimalne.
Trochę zawiódł Johan CLAREY – pojechał jak mógł i dało to na koniec 18 miejsce.
3 z rzędu udany występ Dominika PARISA – Włoch wyszedł po swoim przejeździe za Hintermanna.
Jako 13 ruszył MISTRZ ŚWIATA – VINCENT KRIECHMAYR. Pojechał fenomenalnie i objął prowadzenie!!!
Ale na górze właśnie stanął ALEKSANDER AAMODT KILDE. Zwyciężca z WENGEN stracił pół sekundy na górze, ale potem cały czas odrabiał i na HAUSBERGKANTE był już bardzo blisko Austriaka. Jednak Norweg przeszarżował na wyjściu z traversu i ledwo zmieścił się w bramkach oraz ominął siatkę. Przez to stracił i dzisiaj był dopiero 16.
Z #15 ruszył przedostatni raz BEAT FEUZ. Mistrz Olimpijski jednak nie zaryzykował i pojechał pasywnie. Dzisiaj zdobył zaledwie 3 punkty. Jutro musi zaryzykować, jeśli chce pożegnać się w wielkim stylu!!!
Potem doszło do wielkich sensacji – najpierw na 3 miejsce egzekwo z PARISEM pojechał A.S.SEJERSTED. Następnie pobił ich Amerykanin JARED GOLDBERG.
Na TOP10 pojechali też Broderick Thompson czy też Cyprien Sarrazin. Z numerem 42 jechał FLORIAN SCHIEDER. Włoch, który dotąd był na dalszych lokatach WBIŁ SIĘ NA 2 MIEJSCE!!!
Następnie MIHA HROBAT wskoczył na 7 MIEJSCE. Wielką szansę miał jeszcze młody Julian SCHUETTER, ale jego przejazd został przerwany przez upadek za linią mety Henrika ROEA. Na trasę ruszyły 2 helikoptery – jeden medyczny, jeden transportowy.
SCHUETTER wrócił na górę i zjechał raz jeszcze, ale już o wiele słabiej. Do TOP30 wskoczyli jeszcze Erik Arvidsson oraz Marco PFIFFNER, który zdobył pierwsze w tym sezonie punkty dla LIECHTENSTEIN.
JUTRO KLASYCZNY, 83. ZJAZD – START O 11:30!!!!

—–>>SOFIA GOGGIA WYGRYWA W CORTINA D’AMPEZZO!!! MIKAELA ZNÓW CZWARTA W ZJEŹDZIE!!!
Na trasie MŚ 2021 i przyszłej OLIMPIJSKIEJ odbył się 1 zjazd kobiet. Wygrała według oczekiwań, ale bez ogromnej przewagi SOFIA GOGGIA.
Zawsze ryzykująca Włoszka pokonała tą, którą wróciła po męczarniach do wielkiej formy – ILKE STUHEC. Trzecia była srebrna medalistka MŚ stąd, KIRA WEIDLE. A na 4 miejscu po raz kolejny w zjeździe MIKAELA SHIFFRIN. Tym samym potwierdza swoją wielką formę. Pokonała w nie swojej konkurencji LARĘ GUT, która była 5.
Po 3 nieudanych startach dzisiaj jeszcze gorsza sytuacja spotkała CORINNE SUTER. Mistrzyni Świata i Olimpijska upadła na przedostatnim skoku. Po chwili wstała i sama wróciła na metę, ale jutro raczej nie wystartuje.
A JUTRO 2 ZJAZD – OD 10:00!!!

—–>>JOHANNES BOE WYGRAŁ PO RAZ 59 W KARIERZE I 10 W TYM SEZONIE!!! NIEKWESTIONOWANA DOMINACJA.
—–>>DOROTHEA WIERER WYGRAŁA PO ROKU PRZERWY W ANTHOLZ-ANTERSELVA!
-21 STYCZNIA 2023
—–>>S.KRAFT Z WIATREM POD NARTY WYGRYWA TRUDNY KONKURS NA OKURAYAMIE.
W sobotni wieczór/poranek w Sapporo odbył się 2 KONKURS. Poprzedziły go KWALIFIKACJE, w których zwyciężył po fantastycznym skoku DAWID – 144,5 METRÓW!!! Do konkursu niestety nie awansował po raz kolejny Noriaki KASAI. Dzisiaj wiało z przodu, jednym mocniej, drugim mniej, Noriakiemu nie powiało bardzo mocno i zabrakło metrów. Z powodu puszczenia w praktycznie PUSTCE wietrznej do konkursu nie awansowali TANDE, JELAR, PAWEŁ WĄSEK oraz NAOKI NAKAMURA.
Konkurs rozpoczęła grupa Japońska, która miała dzisiaj drugą i ostatnią szansę. Jednak żaden z nich jej nie wykorzystał. Rewelacyjne warunki wykorzystali inni – Keiichi SATO, który wreszcie awansował do 2 serii, MACKENZIE BOYD-CLOWES, który skoczył 138 metrów oraz OCZYWIŚCIE ALEKSANDER ZNISZCZOŁ – 141,5 METRÓW dawało Olkowi bardzo długo prowadzenie!!!
Wraz z upływem konkursu bowiem bardzo silny wiatr pod narty zaczął się ograniczać. Zbliżaliśmy się do czołówki i zaczęło się robić coraz bardziej nerwowo. Wynik ALEKSANDRA wyrównał dopiero PETER PREVC.
Bardzo źle trafił chociażby Ryoyu KOBAYASHI – ale jest już w takiej formie, że nie odpadł z konkursu i z nie tak dużą stratą zajął miejsce zaraz obok TOP10. Warunkom nie dał rady JAN HOERL czy też MARKUS EISENBICHLER, którzy odpadli po krótkich próbach.
Po średnim skoku Michaela HAYBOECKA na belce usiadł KAMIL STOCH. Nasz MISTRZ poleciał daleko w tych warunkach i stracił zaledwie 2 punkciki do prowadzącego duetu.
Jeszcze słabszy wiatr otrzymał MANU FETTNER, który znów w 2 serii musiał gonić. Podobnie było z PIOTREM. STEFAN KRAFT jednak jakimś sposobem otrzymał o wiele lepsze warunki, które oczywiście wykorzystał perfekcyjnie – 139 metrów z dwóch belek niższych niż skakał choćby Zniszczoł dało mu ogromne prowadzenie różnicą 12 punktów.
A już po chwili wiatr kompletnie zmienił kierunek i po raz pierwszy powiał z tyłu. W tych warunkach bez czekania został puszczony ANZE LANISEK – Słoweniec nie mógł skoczyć dalej niż 103,5 metrów i ODPADŁ Z KONKURSU BEZ PUNKTÓW, PO RAZ PIERWSZY W TYM SEZONIE.
Po tym skandalu jury poczekało i GRANERUD skoczył już w normalniejszych warunkach – 129,5 metrów co dało mu 2 miejsce, ale aż 10 punktów za KRAFTEM.
Po nim skok, co ciekawe nie ostatni oddał DAWID KUBACKI. NASZ LIDER PŚ skoczył świetnie – 131,5 metrów, ale odjęto mu trochę więcej punktów i był 2 punkty za Granerudem, a 1 punkt za P.Prevcem/A.Zniszczołem.
Z powodów problemów z sprzętem ostatni skakał LOVRO KOS – młody Słoweniec w niezłych warunkach jednak skoczył z nerwów tragicznie i odpadł.
DRUGĄ SERIĘ rozpoczął Robert Johansson, który pewnie już się pakował, a tutaj nagle mógł iść na górę OKURAYAMY. Skoczył po raz drugi średnio około punktu K i nie awansował wiele miejsc.
Taki awans zaliczyli JOHANN ANDRE FORFANG oraz zawodnik, który był po raz pierwszy w 2 serii PŚ – ZAK MOGEL. Słoweniec przeskoczył o pół metra skocznię i wraz z Norwegiem awansowali o ponad 10 miejsc – Forfang skończył na 11, a MOGEL NA 10 MIEJSCU!!!
Z końcówki drugiej dziesiątki zaatakowali PIOTR ŻYŁA, a wraz z nim MANUEL FETTNER oraz ANDREAS WELLINGER. Dało im to awans do TOP10 – Fettner skończył ostatecznie 6 (był 19), Wellinger 7, a PITER był 9, a więc znów w TOP10.
Na dalsze miejsca spadli za to Mackenzie BOYD-CLOWES, ARTTI AIGRO, Marius LINDVIK, RAIMUND czy też REN NIKAIDO – młody Japończyk spadł z rewelacyjnego 14 miejsca na ostatnie, 30 – skoczył bowiem w tragicznych warunkach 102 metry.
11 OD KOŃCA z belki ruszył RYOYU KOBAYASHI. Mistrz Olimpijski został puszczony mimo złych warunków, ale poradził sobie w nich FENOMENALNIE. 137,5 metrów przy wietrze, w którym większość nie doskakiwała do punktu K dało OGROMNE prowadzenie z przewagą 30 punktów nad Manuelem FETTNEREM.
Kolejni zawodnicy nie mogli nic zrobić, a skakali w podobnych warunkach co gospodarz.
KAMIL w swoim 400 konkursie w 2 serii doleciał do 121 metra i skończył konkurs na 8 miejscu. Lepiej poszło D.TSCHOFENIGOWI, ale do Ryoyu dużo zabrakło, wyszedł na 2 miejsce.
I przyszła pora na drugi skok DAWIDA. Skoczył świetnie, 128 metrów w ciężkich warunkach, ale zabrakło aż 12 punktów do wyprzedzenia Japończyka.
Dawid zachował szansę na podium po skokach PETERA PREVCA i ALEKSANDRA ZNISZCZOŁA – Pero spadł na 13 miejsce, a Aleksander wylądował na 109 metrze i wypadł na 25 MIEJSCE……
HALVOR EGNER GRANERUD też musiał zawalczyć w gorszych warunkach, podobnych jak Ryoyu – skoczył 5 metrów krócej, ale miał przewagę, która mu starczyła i o 1,8 punktu minął RYOYU.
Dosyć szybko po triumfatorze 71.TCS ruszył STEFAN KRAFT. Austriakowi nagle wiatr jednak się odwrócił pod narty, co ZNOWU WYKORZYSTAŁ I WYGRAŁ PO RAZ 27!!! CZARODZIEJ WIATRÓW TRIUMFATOREM.
JEST JESZCZE SZANSA NA REWANŻ – 3 KONKURS – KWALIFIKACJE O 00:30, KONKURS RUSZA O 2:00 (PL) (10:00 JPN)!!!


—–>>ALEKSANDER AAMODT KILDE NAJLEPSZY W 83.HAHNENKAMMRENNEN W KITZBUEHEL NA STREIF!!! KOLEJNE PODIUM JOHANA CLAREY!!!
Dzisiaj odbyły się 22 zawody sezonu PŚ mężczyzn, najbardziej prestiżowe – ostatni z klasycznych zjazdów tego sezonu w KITZBUEHEL!!!
Warunki od rana były bardzo złe – padał śnieg i nachodziła co chwilę mgła, ale organizatorzy nawet nie myśleli o zmianie miejsca startu!!!
Wszystko ruszyło zgodnie z planem o 11:30. Pierwszy pojechał Adrian Smiseth SEJERSTED. Młody Norweg dał radę i dzisiaj skończył w TOP20.
Pierwszym, który pojechał naprawdę dobrze był TRAVIS GANONG – Amerykanin, który wczoraj był 7 zaryzykował ALL-IN, co tym razem przyniosło skutek – objął prowadzenie i to solidnie, co dawało mu nadzieje na walkę z najlepszymi.
Po nim jechał JARED GOLDBERG, który wczoraj był 4, ale dzisiaj upadł na HAUSBERGKANTE. Na szczęście tak jak dzisiaj wszystkie upadki skończyło się bez konsekwencji zdrowotnych.
Z numerem SIÓDMYM w bramce startowej stanął wczorajszy triumfator, VINCENT KRIECHMAYR. Dzisiaj pojechał jednak słabiej, gdyż przegrał z Amerykaninem i już było jasne, że nie wygra tego kluczowego, sobotniego zjazdu.
Jako 9 PO RAZ OSTATNI NA TRASĘ WYRUSZYŁ WIELKI MISTRZ – BEAT FEUZ. Mistrz Olimpijski zwłaszcza na górze jechał blisko prowadzenia, ale potem trochę stracił i przegrał ponad 1 sekundę. Na mecie pożegnano go jak KRÓLA, a pierwszy z gratulacjami wyszedł jego uczeń, Niels HINTERMANN.
Kolejny jechał DOMINIK PARIS, ale nie dał rady – popełnił duży błąd w okolicach HAUSBERG.
Z NUMEREM 12 DO WALKI PRZYSTĄPIŁ JOHAN CLAREY. 42-letni Francuz pojechał WYŚMIENICIE – OBJĄŁ SOLIDNE PROWADZENIE NAD GANONGIEM i mógł tylko czekać na przejazd zwłaszcza jednego zawodnika!!! Mógł liczyć na pierwszą wygraną w karierze i na kolejne podium w wieku już 42-LAT!!
Na 3 lokatę wskoczył Mattia CASSE. Ale nie na długo – kolejny był ALEKSANDER AAMODT KILDE.
NORWEG PO WCZORAJSZYCH BŁĘDACH DZISIAJ NIE DAŁ ZA WYGRANĄ – POJECHAŁ BEZBŁĘDNIE JUŻ W MOCNO ZASYPANEJ TRASIE I WYPRZEDZIŁ JOHANA O 0,67 SEK!!! WYGRAŁ!!!
Nikt już nie zbliżył się do tego rezultatu, jedynie co to D.HEMETSBERGER, O.STRIEDINGER oraz Kanadyjczyk CAMERON ALEXANDER zdołali przedrzeć się do TOP10.

Wszystko najpewniej w telewizji śledził MARCO ODERMATT, który przebywa na badaniach w Szwajcarii.
Jedno z najstarszych podiów stało się faktem. JUTRO WALKA SLALOMOWCÓW, być może wreszcie w idealnych warunkach!! START O 10:30/13:30!!!
—–>>ILKA STUHEC WYGRYWA PIERWSZY RAZ OD MŚ 2019. KAJSA VICKHOFF LIE WRACA NA PODIUM PO KONTUZJI!!!
W Cortina d’Ampezzo miał miejsce 2 ZJAZD KOBIET z skróconego startu poniżej skał TOFANE, gdyż na górze wiał silny wiatr. Na starcie nie stanęła CORINNE SUTER, której nic się nie stało, ale woli już odpocząć przed MŚ i wrócić do formy na treningach.
Po pierwszej piątce prowadziła RAGHNILD MOWINCKEL. Z szóstką ruszyła pierwsza rozstawiona – NINA ORTLIEB. Młoda Austriaczka, która wróciła w tym sezonie po kontuzji skończyła dzisiaj w siatkach – na szczęście wstała o własnych siłach.
Po niej ruszyła WCZORAJSZA TRIUMFATORKA – SOFIA GOGGIA. NIESTETY SOFIA ZNÓW PRZESZARŻOWAŁA I UPADŁA TAM GDZIE WCZORAJ SUTER. Jak to Sofia szybko po upadku wstała bez czekania na służby i dojechała do mety. Sofia ma przewagę nad rywalkami, ale znów nie kończy zawodów!!!
REWELACYJNIE POJECHAŁA KOLEJNA – ILKA STUHEC!!! SŁOWENKA, która w tym sezonie wróciła do formy po 3 latach męczarni po kontuzji POLECIAŁA po trasie OLIMPIA DELLE TOFANE po WIELKI TRIUMF!!! WYGRAŁA PIERWSZY RAZ OD MŚ 2019 w ARE!!!
Na 2 miejsce zjechała zaraz ELENA CURTONI. Kolejne zawodniczki nie traciły dużo, ale kończyły za nimi i Raghnild Mowinckel.
Z numerem 18 pojechała MIKAELA SHIFFRIN – Mika pojechała super i znów w nie swojej konkurencji była bardzo wysoko – skończył ogólnie 7.
Na podium wskoczyła LARA GUT – pojechała dokładnie tak samo jak R.MOWINCKEL. Ale ani Szwajcarki, ani Ragnhild na podium nie było.
Z NUMEREM 30 ruszyła była MŚJ, KAJSA VICKHOFF LIE. Młoda Norweżka, która wróciła w tym sezonie po złamaniu nogi podczas zjazdu w Val di Fassa w 2021 roku powoli się rozkręcała i dzisiaj pojechała jak to już pokazywała – ZDOBYŁA 2 MIEJSCE!!!
Ragnhild Mowinckel mimo utraty podium wybiegła do młodszej rodaczki i zapanowała niesamowita radość. Tak samo cieszyła się ILKA STUHEC, gdyż tak samo jak Norweżki wie co to znaczy walka o powrót po kontuzji kolana.
NIKT JUŻ NIE ZMIENIŁ WYNIKÓW – WYGRAŁA ILKA STUHEC, DRUGA BYŁA KAJSA VICKHOFF LIE, A TRZECIA ELENA CURTONI.

JUTRO SUPER GIGANT – FAWORYTKĄ BĘDZIE JUŻ MIKAELA SHIFFRIN!!! START O 11:30!!!
—–>>59 TRIUMF JOHANNESA KLAEBO – WYGRAŁ SPRINT W LIVIGNO!!!
W Livigno, a więc kolejnym miejscu PRZYSZŁYCH IGRZYSK odbył się po raz pierwszy od TOUR DE SKI Puchar Świata. W 19 zawodach tej zimy najlepszy u panów był JOHANNES KLAEBO – wygrał wszystkie biegi od kwalifikacji na finale oczywiście kończąc, chociaż walki spróbował Richard JOUVE – Francuz zajął dzisiaj 2 miejsce. Podium uzupełnił młody Szwajcar JANNIK RIEBLI. Poza finałem na własnym terenie był Federico PELLEGRINO.

—–>>JONNA SUNDLING WCHODZI DO GRY I OD RAZU WYGRYWA!!
W sprincie kobiet zdecydowanie przodowały Szwedki, które przyjechały w rewelacyjnym składzie z zaczynającą sezon JONNĄ SUNDLING oraz wracającą po kontuzji LINN SVAHN.
W finale zmierzyły się LINN, SUNDLING, DAHLQVIST, RIBOM, FAEHNDRICH i Amerykanka KERN. W podobnym stylu jak u panów wygrał Johannes tutaj tego dokonała Mistrzyni Świata oraz Olimpijska SUNDLING. Drugie miejsce dla MAJI DAHLQVIST. Trzecie dla zwyciężczyni z KUUSAMO – EMMY RIBOM.

—–>>JOHANNES BOE WYGRYWA PO RAZ 60 W PUCHARZE ŚWIATA!!!
NORWEG ZNOKAUTOWAŁ RYWALI – WYGRAŁ O MINUTĘ Z STURLĄ HOLM LAEGREID. Trzeci był obudzony w ten weekend Martin PONSILUOMA.
—–>>U KOBIET OSTATNI START PRZED MŚ WYGRAŁA DENISE HERRMANN – D.WIERER NIE UTRZYMAŁA NERWÓW W POZYCJI STOJĄCEJ.
-22 STYCZNIA 2023
—–>>RYOYU NOKAUTUJE PO SKOKU BLISKIM PERFEKCJI! PIOTR ŻYŁA NA 8 MIEJSCU W 3 KONKURSIE W SAPPORO.
W Sapporo w nocy naszego czasu, a w Japonii w godzinach przedpołudniowych odbył się ostatni, 3 Konkurs na OKURAYAMIE. Dzisiaj warunki były jeszcze inne niż w poprzenich dniach – wiało cały czas bardzo silnie pod narty, bez zmian na kierunek tylni lub kompletną ciszę.
W kwalifikacjach, które rozpoczęły się o 08:30 czasu lokalnego skakało 59 zawodników, gdyż 6 narodowa z Noriakim na czele już wyczerpała swój limit. Tym razem w KWALIFIKACJACH nie odpadł nikt z najmocniejszych graczy. Wygrał je pewnie RYOYU KOBAYASHI, czym pokazał, że przybył po drugi triumf w tym sezonie.
KONKURS ruszył równo o 10:00 (02:00 PL). Rozpoczął go KILLIAN PEIER i to w świetnym stylu – wykorzystał mocny wiatr pod narty i przekroczył 130 metrów!!! To dało mu pierwszy w tym sezonie awans do TOP30.
Po raz drugi świetnie skoczył Ren NIKAIDO – Japończyk również uzyskał awans do serii finałowej ku uciesze licznego fanclubu pod skocznią. Przeciąg pod narty wykorzystał Junshiro KOBAYASHI – pierwszy raz od Wisły również zaliczył awans do drugiej serii.
Niektórzy trafiali huragan 2 m/s pod narty, niektórzy jednak z bardzo niskiej 4-3 belki trafili na wiatr około i poniżej 1 m/s – to oczywiście skutkowało poprostu egzekucją i końcem stawki.
W gronie wyeliminowanych przez jury, które nie potrafiło poczekać chwilę dłużej na powrót lepszych warunków byli dzisiaj przede wszystkim ROBERT JOHANSSON, DANIEL ANDRE TANDE, MARIUS LINDVIK, KARL GEIGER oraz MICHAEL HAYBOECK.
Z tego skorzystali Paweł WĄSEK oraz OLEK ZNISZCZOŁ, który myśleli już pewnie, że nie wejdą do 2 serii, a jednak eliminacje wielkich graczy dały im przepustkę do rundy finałowej.
Przed skokami ścisłej czołówki prowadził TIMI ZAJC egzekwo z FORFANGIEM. Słoweniec schodził 4 razy z belki zanim ruszył w dół, ale akurat w tym przypadku opłaciło mu się czekać – jak już ruszył to otrzymał ogromny wiatr pod narty i pofrunął ponad 140 m!!!
RYOYU POFRUNĄŁ PIĘKNIE – 141 metrów w nie najlepszych warunkach i objął prowadzenie. KAMIL niestety trafił ponownie na trudne warunki – zaledwie 1,2 m/s pod narty co oznaczało 122,5 metra i ledwo awans do 2 serii. Trochę lepiej trafił MANU FETTNER.
PIOTR ŻYŁA skoczył 130 metrów i był na 13 lokacie. Tym razem super warunków nie wyczarował Stefan KRAFT i nie uplasował się w szpicy tabeli. W tych samych rejonach wylądował Anze LANISEK, co i tak było oczywiście lepszym niż to co spotkało w sobotę.
NA GÓRZE ZOSTAŁA WTEDY DWÓJKA GRACZY – GRANERUD ruszył szybko i skoczył z tak niskiej belki pięknie – 140 metrów, co dało mu prowadzenie 6 punktami nad RYOYU.
DAWID ruszył szybko po Norwegu i też skoczył daleko – 137,5 metrów!!! To dało 6 miejsce z bardzo małą stratą do Timiego Zajca oraz Forfanga, a więc można było myśleć o podium.
DRUGA SERIA ruszyła o 11:26 (03:26 PL). Już jako 3 skakał KAMIL STOCH. Nasz Mistrz skoczył dalej, ale jednak poniżej 130 metrów, co nie dało zbyt dużego awansu – skończył ostatecznie na 23 miejscu.
Z wyższych miejsc na dół stawki spadli Junshiro KOBAYASHI oraz Killian PEIER – poprostu gdy nie jest się w optymalnej formie z tak niskiej belki bez przeciągu pod narty ląduje się na buli.
ALEKSANDROWI znów powiało pod narty i znów to wykorzystał – oddał skok na 136 metr i awansował na 17 miejsce, jedno z najlepszych w karierze!!! Paweł WĄSEK skoczył jak mógł, 122 metrów i zajął 26 miejsce. Tuż przed nim właśnie Kamil czy też Jan Hoerl, który tak samo nie mógł trafić na porządne warunki w dniu dzisiejszym.
FANTASTYCZNIE wykorzystał o wiele lepsze warunki niż dostał w 1 serii ANDI WELLINGER – 142,5 METRÓW dało mu ogromny awans z 26 na 12 miejsce. Niespodziewanie nerwy wytrzymał również REN NIKAIDO – skoczył jeszcze lepiej niż w 1 serii i skończył konkurs na 14 MIEJSCU! Wielkie brawa dla 21-latka.
Wellingera wyprzedził dopiero Anze LANISEK. Ale tuż po chwili na pozycji lidera zmienił go PIOTR ŻYŁA – 136 metrów!! PITER jednak nie zdążył nawet stanąć pod tablicą VIESSMANN, gdyż pobił go DOMEN PREVC – najmłodszy z braci otrzymał po raz drugi niezły wiatr pod narty, co wykorzystuje nawet w narazie stanie uśpionej formy.
STEFAN KRAFT dzisiaj nie miał swojego dnia – w drugiej serii został puszczony wyjątkowo w ciszy i skoczył zaledwie 119,5 metrów, przez co spadł na 18 miejsce, za OLKA.
Pierwszą dziesiątkę rozpoczynał ZIGA JELAR. Zwyciężca z Planicy jednak został puszczony kompletnie bez wiatru i spadł na 90 metrze…
Następnie jury chwilkę poczekało. Jednak MANUEL musiał ruszyć przy wietrze zaledwie około 1 m/s. To skutkowało skokiem zaraz za punktem K i wypadnięcie na ostatecznie 13 miejsce.
Lepiej poradził sobie PETER PREVC i na prowadzeniu mieliśmy DWÓCH BRACI!!! Jednak szybko sytuację zmienił MARKUS EISENBICHLER – NIEMIEC miał dzisiaj swój dzień i po raz drugi przeskoczył OKURAYAMĘ – 139,5 metrów i pewne prowadzenie!!!
Kolejny ruszył już nasz lider PŚ – DAWID KUBACKI. DAWID jednak skoczył już przy wiele słabszym wietrze i skoczył 125 metrów, co wyrzuciło go niestety z TOP10.
Nie dużo lepiej miał Daniel TSCHOFENIG. A NA GÓRZE POZOSTAŁA JUŻ TYLKO CZWÓRKA. Z zawodników egzekwo na 3 miejscu po 1 serii lepiej poradził sobie J.A.FORFANG – ostatecznie skończył 5, a Timi ZAJC zamknął TOP10. Pierwszego podium w sezonie pewny stał się EISENBICHLER!!!
ALE NA GÓRZE ZOSTAŁA WIELKA DWÓJKA.
RYOYU KOBAYASHI SKOCZYŁ PERFEKCYJNIE – 143 METRY Z 3×20 i 2×19,5 dało fenomenalną notę – prawie 30 punktów przewagi nad EISENBICHLEREM!!!
GRANERUD musiał skoczyć piekielnie daleko. Skoczył nieźle, ale 136,5 metrów – to oczywiście drugie miejsce, ale z stratą prawie 15 punktów do TRIUMFATORA.
RYOYU KOBAYASHI WYGRAŁ PO RAZ 29 W KARIERZE I W GENERALNEJ JEST JUŻ NA 7 MIEJSCU!!! DAWID nadal liderem PŚ.


—–>>DANIEL YULE WYGRYWA ELEKTRYZUJĄCY SLALOM W KITZBUEHEL!!! DAVE RYDING NA PODIUM PO ROKU PRZERWY.
Na koniec 83 weekendu HAHNENKAMM w Kitzbuehel odbył się SLALOM MĘŻCZYZN. Warunki wreszcie dopisały i oglądaliśmy wielkie emocje w slalomie wreszcie z równymi szansami dla liczących się ponad 40 zawodników.
Po 1 przejeździe prowadził MANUEL FELLER – faworyt gospodarzy z numerem 1 wytrzymał presję i pojechał bez błędów. Wyprzedzał o pół sekundy LUCAS BRAATHENA, LINUSA STRASSERA oraz CLEMENTA NOELA. W 1 sekundzie mieściło się 12 zawodników, a do awansu potrzebne było około 2,50 sek. Tym samym w drugiej serii zabrakło ALEXISA PINTURAULT i MARCO SCHWARZA. Z trasy po raz 5 w 6 slalomie wyleciał JOHANNES STROLZ, czym naprawdę sobie komplikuje MŚ oraz A.L.MCGRATH.
O 13:30 ruszyła druga seria. Świetnie zaatakował ARMAND MARCHANT. Belg, któremu dotąd przeszkadzały słabe warunki dzisiaj pokazał moc i awansował do drugiej dziesiątki. Blisko punktów był drugi z Belgów – Sam MAES, jednak ledwo dojechał do mety drugiego przejazdu i stracił ponad 9 sekund, co nie dało pkt.
Belga wyprzedził ALEXANDER STEEN OLSEN. Jeszcze aktualny MŚJ znów zyskał wiele miejsc i napewno liczy na kadrę MŚ.
Na mróz i brak opadów czekał również Joaquim SALARICH – Hiszpan skończył dzisiejsze zawody na 16 miejscu.
PIĘKNIE ZAATAKOWAŁ DAVE RYDING – SZKOT, który ostatnio stał na podium właśnie tutaj rok temu w drugiej serii pojechał po raz w 1 w tym sezonie SUPER – objął pewne prowadzenie i zasiadł na fotelu lidera.
Nie mogli wyprzedzić go kolejni to gracze. HENRIK KRISTOFFERSEN po słabszym 1 przejeździe też skutecznie zaatakował, ale jednak przegrał o 0,07 sek z BRYTYJCZYKIEM.
Dave’a wyprzedził DANIEL YULE jadący 7 od końca. Bez ryzyka i z stratą dojechał CLEMENT NOEL.
LINUS STRASSER DOJECHAŁ 0,02 SEK ZA DAVEM – TO OZNACZAŁO PODIUM YULE I SZANSĘ NA NIE SZKOTA. Ale zostało już tylko dwóch zawodników!!!
LUCAS BRAATHEN pojechał na całego i bez błędów – PRZEGRAŁ O 0,01 SEK Z DAVEM RYDINGIEM – A WIĘC 37-LATEK Z KOLEJNYM PODIUM PŚ!!!
OSTATNI W BRAMCE STANĄŁ MANUEL FELLER. Kilkanaście tysięcy widzów liczyło na wielki sukces. MANU trochę tego nie wytrzymał i niestety szybko WYPADŁ Z TRASY – YULE WYGRYWA, DAVE RYDING DRUGI, LUCAS BRAATHEN TRZECI W KITZBUEHEL!!!
WE WTOREK NOCNY SLALOM W SCHLADMING!!

—–>>RAGNHILD MOWINCKEL NAJLEPSZA W SUPER GIGANCIE W CORTINA D’AMPEZZO.
Doświadczonka Norweżka wczoraj cieszyła się niesamowicie z podium Kajsy Vickhoff Lie, a dzisiaj sama odniosła wielki triumf, drugi po kontuzji w zawodach PŚ.
RAGHNILD nie popełniła błędów na OLIMPIA DELLE TOFANE i ku swojego zaskoczeniu triumfowała! Drugi czas wykręciła CORNELIA HUETTER, co jest dla niej 3 podium w tym sezonie. Podium również dla MARTY BASSINO, która 3 miejscem w SUPERG potwierdza wielką formę i w Gigancie będzie bardzo bardzo groźna.
MIKAELA dziś ponownie na 7 miejscu, popełniła bowiem błąd na ostatnim łuku przed metą. Przed nią LARA GUT, ROMANE MIRADOLI oraz ELENA CURTONI. Nie wystartowały poobijane CORINNE SUTER oraz SOFIA GOGGIA.
Przed zawodniczkami ostatni tydzień przed MŚ – 4 DNI Z GIGANTAMI I SLALOMAMI!!!
—–>>JOHANNES LAMPARTER WYGRYWA DWA KONKURSY W KLINGENTHAL.
W Klingenthal po wielu kłopotach rozegrano dzisiaj aż dwa konkursy PŚ w Kombinacji Norweskiej.
-Najpierw dokończono wczorajszy konkurs, który wygrał LAMPARTER przed REHRLEM oraz JARLEM MAGNUSEM RIIBEREM, który był ściągany wiele razy z belki.
-Później odbył się drugi konkurs metodą GUNDERSENA. Po skoku prowadził F.J.REHRL przed JARLEM oraz LAMPARTEREM. Ta trójka stoczyła wielką walkę o triumf na dystansie całych 10 kilometrów.
Na ostatnim 1 kilometrze Rehrl odpadł. JARL i LAMPARTER wbiegli na stadion-dół skoczni VOGTLAND ARENA razem, ale na przedostatnim łuku JARL UPADŁ. LAMPARTER więc wygrał, Norweg był drugi, a REHRL dobiegł 3 przed czwórką Niemców, Finami i Kristjanem ILVESEM.
—–>>W LIVIGNO odbył się jedyny przed MŚ Sprint Drużynowy. Sprawdzono nowy format kwalifikacji. U panów wygrali FRANCUZI (Jouve,Jay) przed Włochami z FEDERICO PELLEGRINO oraz młodymi Szwajcarami!
U PAŃ dominacja SZWEDEK – WYGRAŁY MAJA DAHLQVIST I LINN SVAHN!!! Dalej SUNDLING z RIBOM oraz Amerykanki – BRENNAN i KERN.
—–>>TRIUMF NORWEGÓW I FRANCUZEK W SZTAFETACH BIATHLONOWYCH W ANTERSELVIE. Kolejny cel – MISTRZOSTWA ŚWIATA OBERHOF 2023!!!
—–>>BRAD HALL ZNÓW POKONUJE FRANCESCO FRIEDRICHA W BOBSLEJACH I JEDZIE NA MŚ JAKO FAWORYT!!!
—–>>OD PRZYSZŁEGO WEEKENDU START CAŁEJ SERII MISTRZOSTW ŚWIATA 2023 – ZACZNĄ 26-29 STYCZNIA BOBSLEJE/SKELETON/SANECZKARSTWO w SANKT MORITZ oraz OBERHOFIE!!!




